Cześć, już dzisiaj pisałam posta ale mam świetny pomysł na drugiego !
Ale najpierw coś o Karmelku :
Nie wiem gdzie on ale chyba w domu, mówił że się przeprowadzi (będzie mieszkał w tym samym mieście tylko na innej ulicy :)) Ale dzwonił do mnie dzisiaj :-)
O! Karmelek chyba jest na blogu ... zadzwonię do niego w realu ^^
Cholercia nie odbiera :(
Dobra ale nie o tym miał być post !
Przejdźmy do sedna :
A więc byłam na weekend w Drawnie, na spływie kajakowym tzn. płynęłam kajakiem wyznaczonym szlakiem, no i potem był grill.
I ja kupiłam boczek i kaszankę, oczywiście że nie zjedliśmy wszystkiego bo tam było więcej osób ale każdy coś kupił-więcej niż sam zje, więc można było się tego spodziewać XD
No i jak wyjeżdżaliśmy oddali nam to co nasze ale szkoda by było to wyrzucić ale ja i tak mówiłam jak nam to oddawali ''to prezent od nas dla was'' ale i tak nam to dali :(
Tylko nie wiem co zrobimy z boczkiem ... chyba to się nadaje tylko na grilla (którego nie posiadam :)) lub (chodź do głupi pomysł który wymyśliłam 2 minuty temu) odwinąć ten boczek z patyczka i usmażyć na patelni XD
No a z kaszanką to może się domyślacie że usmażyliśmy ją na patelni z cebulą ... dziwie się że to mówię ale PYCHA ! Może słowo ''kaszanka'' obrzydza tą rzecz którą to słowo oznacza
ale kaszanka sama w sobie to przecież ''kasza'' ! Więc jak lubisz kaszę a nie lubisz kaszanki to jesteś ... dziwny :).
Dobra to koniec wzruszającej historii o kaszance i boczku
PS.W którymś poście pisałam że w poście opiszę jak coś tam wyglądało-sorcia nie zrobię tego :(
~Toffi
Do Kolejnego Posta
Pa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz